Opublikowano

Jest 1/07/2016…a tu co? NIC!

Jest 1/07/2016… w mojej głowie była już dawno wizja ,ze w tym czasie Plishka ruszy ze sprzedażą i wszystko będzie ładnie szło…

A tu co? NIC!

Az sama nie mogę uwierzyć jak wiele rzeczy się ciągnie. Obiecane terminy mijają (nie wspomnę o wcześniejszej choćby informacji, że będzie poślizg) i jest cisza. I jakby nikogo nie interesuje czy może ma to wpływ na prowadzenie mojej działalności czy nie.

Moment złości mam już za sobą ,a że staram się być pozytywna i wyciągać coś z niczego więc pomyślałam, że skoro tak się dzieje to prawdopodobnie właśnie ma tak być. Bo przecież plan przewidywał ,ze najpierw będą koszulki z nadrukami i jakieś gadżety… ale teraz widzę , że jest szansa ,ze jednak na „dzień dobry” pójdzie więcej rzeczy – co jest ,jakby nie patrzeć bardzo fajnym obrotem spraw.

Całe to wkurzenie wpływa też dobrze na moją kreatywność i jakby bardziej mi się chce i łatwiej przychodzą mi nowe pomysły na ubrania. (Czyli mogę powiedzieć , że dobrze działam pod presją 😉 ) Szkicownik ,ołówek i kredki są ze mną non stop.

Czytaj dalej Jest 1/07/2016…a tu co? NIC!